fcbarcelona

18.10 Liga Mistrzów – FC Barcelona – Olimpiakos Pireus

Czas na mecz o spokój. W minionej kolejce FC Barcelona po raz pierwszy od dziewięciu spotkań straciła punkty, zaledwie remisując 1:1 z Atletico Madryt. Gracze Ernesto Valverde mają prawo czuć się poddenerwowani, bowiem po raz pierwszy od bardzo dawna nie kontrolowali przebiegu meczu i dopiero w ostatnich minutach wyrwali zespołowi Diego Simeone trzy oczka. Tym razem będzie zgoła inaczej. Zakłady bukmacherskie stawiają w ciemno na wygraną Dumy Katalonii. Forma Olimpiakosu Pireus przypomina sinusoidę – ostatnie wyniki to 4:3 z Panionios, 0:1 z Atromitos, 0:2 z Juventusem oraz 2:3 z AEK – dlatego też trudno wyobrazić sobie, aby ten lepszy moment miał nastąpić w meczu na Camp Nou. Grecki zespół jest w grupie D Ligi Mistrzów jedynie dostarczycielem punktów – przekonały się o tym zarówno Sporting Lizbona, jak i Stara Dama. Zakłady bukmacherskie fortuna wypłacą nawet 28 złotych za każdą postawioną złotówkę w przypadku wygranej gości. Jest to jednak tak mało prawdopodobne, że w ofercie bukmacherów nie znajdziemy w ogóle opcji „10”, czyli wygrana FC Barcelony lub remis. Czy rzeczywiście Messi i spółka mogą szykować się na łatwe trzy punkty i awans w tabeli strzelców Ligi Mistrzów? Z samego faktu bycia faworytem jeszcze nic nie wynika. Swoją przewagę, choćby najbardziej oczywistą, trzeba będzie potwierdzić na boisku. Kto obserwuje zakłady bukmacherskie online ten wie, że już nieraz faworyt na papierze nie potrafił udowodnić swojej wyższości po pierwszym gwizdku. A może i tym razem czeka nas niemałe zaskoczenie i roszada w tabeli grupy D? Początek meczu FC Barcelona – Olimpiakos Pireus już w tę środę o 20:45 na stadionie Camp Nou.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *